Problem – wyzwanie – rozwiązanie

„Ja tak do końca nie wiem o co mi chodzi. Nie wiem czy można coś z tym zrobić. Moja zawodowa sytuacja jest naprawdę skomplikowana. Boję się, że jak to ruszę, to wszystko w moim życiu się posypie. Nie chcę teraz zmieniać pracy, ale w sumie nie widzę innego wyjścia, bo nie mogę już dłużej funkcjonować w tym rozdarciu i stresie.” – często słyszę.

Nikt z nas nie jest wolny od problemów. Twoja sytuacja jest wyjątkowa i jest z całą pewnością nieporównywalna do żadnej innej. Jednak podobnie jak nikt nie jest niezastępowalny, żaden problem nie jest nierozwiązywalny.

Jeżeli tak myślisz to przyjrzyj się czterem podstawowym aspektom swojej sytuacji:

1. W pierwszym kroku przyglądam się problemowi. Sprawdzam na jakim etapie zawodowym jestem. Jakie problemy miałam/łem na poprzednich etapach, z którymi przyszło mi się zmierzyć i jak sobie z nimi poradziłam/łem? Jak już mam skalę porównawczą mierzę ten problem (sprawdzam czy jest duży) i ważę go (sprawdzam czy jest ciężki).

(1) Jaki jest w skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza błahy a 10 poważny?
Pewnie z 11.
(2) Jak ważny to temat w porównaniu do innych ważnych w moim życiu?
Bardzo.
(3) Czy ten problem z obszaru zawodowego będzie rzutował na inne obszary mojego życia?
Jasne, że tak.

2. W drugim kroku ustalam co jest przyczyną problemu? Docieram do nie zadając sobie 5 pytań zaczynających się od dlaczego – w następującym schemacie:

(1) Dlaczego już w niedzielę, boję się, że w poniedziałek muszę iść do pracy?
Bo mam tonę spraw do załatwienia.
(2) Dlaczego mam tonę spraw do załatwienia?
Bo wszystko muszę sprawdzić, dopilnować, a poza tym mam jeszcze własne zadania do wykonania.
(3) Dlaczego wszystko muszę sprawdzić i dopilnować?
Bo boję, że inni nie wykonają swoich zadań, a ja za nie odpowiadam.
(4) Dlaczego inni nie wykonają swoich zadań?
Bo nie potrafię od nich wymagać w bardziej stanowczy sposób.
(5) Dlaczego nie potrafię od nich wymagać w bardziej stanowczy sposób?
Bo nie chcę popsuć sobie relacji, chcę, żeby wszyscy mnie lubili.

3. W trzecim kroku sprawdzam jakie są moje aktualne największe wyzwania?
Komunikowanie z poziomu mojej zawodowej roli, a nie osobistej, a być może też bycie osobą asertywną, która uszanuje nie tylko innych, ale również siebie.

4. W czwartym kroku ustalam czego najbardziej się obawiam?
Tego, że jestem niekompetentna, nie dam sobie dłużej rady, że stracę tę pracę albo że się wypalę.

Problem jest dookreślony. Wyzwaniem jest jednak dla mnie nauczyć się czego nie potrafię albo poszukać czym dysponuję, żeby tę sytuację zmienić, usprawnić, ulepszyć.

Z tej perspektywy o wiele łatwiej Ci będzie poszukiwać rozwiązań. Możesz się doszkolić, sprawdzić jak inni sobie z tym radzą i poszukać mentora, a może potrzebujesz coacha.

Problem – wyzwanie – rozwiązanie. Sprawdzaj 😉